• Wpisów: 3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 18:25
  • Licznik odwiedzin: 1 711 / 2547 dni
 
debrah
 
Aniu: Bycie nastolatką w dzisiejszych czasach jest niemałym wyzwaniem. Pomyślicie- zwariowała. Liceum to niby najlepszy czas w życiu ( z czym bezapelacyjnie się zgadzam) ale również, o zgrozo, najcięższy. Bardzo łatwo stać z boku i prawić mądrości. Przeżyć czyjeś życie, stawić się na jego miejscu to już trudniej. Przewaliłam, dosłownie, 2 lata kolidowania w mojej kochanej szkole. Nie mam jakiś wyjątkowych wspomnień, ale na pewno coś tam w mojej pamięci się zagnieździło. Wiem, że są na świecie ludzie dla których każdy dzień w LO to katorga, bo nie mają przyjaciół, nauczyciele są jak pijawki, czepiają się za wszystko, więc katorga, pot na czole i wio pod górę.
Ja mam wspaniałe przyjaciółki, wszystkie dziwne rzeczy jakie robimy w szkole na zawsze zapamaiętam. Jednak nie czuję jakobym te 2 ostatnie lata ( bo trzeci jest w trakcie) jakoś specjalnie wykorzystała. Nie miałam ekscesów miłosnych, nie byłam na wielu imprezach. Dopiero w tym roku czuję się kimś ważnym, poznałam wiele osób, postanowiłam odkryć swoją wartość. bardzo mi lata co ludzie myślą na mój temat, staram się dużo uczyć, żeby chociaż moja przyszłość nie zawieruszyła się wśród tych kombinacji typu 'co będzie jutro?'. Nie czuję presji ze strony nauczycieli, czuję się za to ... doroślejsza? Podobno mam bardzo poważną urodę. Sikam na te małolaty stojące za internatem, biegnące na każdej przerwie na dżointa (nawet nie wiem jak to się pisze), wytapetowane niczym ściana w moim pokoju, choć może i bardziej, znające wszystkich bmxiarzy. Mam swój świat pełen myśli najróżniejszych, ciągle myślę o maturze, o zdaniu prawka i to jest aktualnie najważniejsze. Wolę spędzić weekend w domu nadrabiając zaległości ze szkoły niż koczować na zimnych ulicach mojego miasta. Chyba dużo się zmieniło. Czasem nie poznaję siebie. Na studiach sobie odbiję ( a może tylko się tak mówi), zaimprezuję, poznam jeszcze więcej ciekawych ludzi.
Tak jak jest jest dobrze, choć czasem ciężko, brak sił na samym finiszu, już tak strasznie blisko mety. Ciężko jest być nastolatką i idealnie ogarniać swoje życie. Może kiedyś samo się wreszcie ogarnie.

Nie możesz dodać komentarza.